Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Archive from Styczeń, 2012
sty 15, 2012 - Pod basenem    No Comments

Bombki i certyfikaty pod młotkiem

Podczas Aukcji Mikołajkowej, która odbyła się w czwartek, 15 grudnia, o godz. 12.00 na dużej auli, zebrano 1910 zł. Uczniowie licytowali się między sobą o każdą złotówkę,
zaś w przerwach widownię czekały liczne atrakcje.

   

Tradycyjna, przedświąteczna impreza w naszej szkole jak zawsze cieszyła się ogromną popularnością. Wszystkie miejsca zajęte, zwarci i gotowi do licytowania przedstawiciele klas oraz ci, którzy tego dnia po raz pierwszy się nam zaprezentowali. Bowiem imprezie towarzyszyła niejedna atrakcja.
Sceniczne debiuty
Na scenie pojawił się szkolny zespół muzyczny pod nową nazwą Kanalia. Chłopcy z kl. I e LO wraz z trzema uroczymi solistkami zaprezentowali rockowe aranżacje kolęd. Dziewczęta wykonały również inne, spokojne, ale bardzo popularne utwory, m.in. Adele „Sameone like you”. Ponadto organizatorzy konkursu wiedzy o patronie szkoły gen. Sikorskim nagrodzili zwycięzców II etapu, który zakończył się chwilę przed rozpoczęciem imprezy mikołajkowej. Przed publicznością zaprezentowało się również pięciu zawodników szkolnej sekcji bokserskiej wraz z opiekunem Arturem Chomiakiem. Chłopcy pokazali kilka metod uderzenia.
Bomb(k)owi goście
Największym jednak zainteresowaniem cieszyła się sama aukcja. Pod młotek oddano 36 bombek. Siedem z nich wykonali zaproszeni goście, wśród których znaleźli się Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli, Robert Fila, starosta Powiatu Stalowowolskiego, Mariusz Sołtys, wicestarosta Powiatu Stalowowolskiego, Bożena Karlik, Naczelnik Wydziału Oświaty, Renata Butryn, poseł na Sejm RP, Janina Sagatowska, senator oraz Grzegorz Sobieraj, dziennikarz. Najwięcej zapłacono za bombkę prezydenta miasta, bo aż 80 zł.

Nietuzinkowe dodatki
Ozdoby wykonane przez nauczycieli i dyrekcję wzbudzały jednak większe emocje. Ich zaletą były dołączone certyfikaty, które pozwalają uczniom na dodatkową „enkę”, przełożenie sprawdzianu czy nieodpytywanie. Najdroższą bombkę sprzedano za 120 zł. Jej wyjątkowość polegała na dołączonym gratisie w postaci „pelerynki niepytka”, która zwalnia z odpowiedzi osobę, która ją założy na lekcjach u pana Belcarza. Wśród najdroższych bombek znalazły się dzieła pani Thiede (97 zł), pani Rutkowskiej-Wydry (80 zł), pani Świderskiej (72 zł) oraz pani Parysz (70 zł). Jak pokazują nam te wyniki, bombki najbardziej przydają się na lekcjach historii :)
Uzbierana suma pieniędzy zostanie przekazana na cele charytatywne.

 

Marta Widła

sty 14, 2012 - Pod basenem    No Comments

Wielkie BUM !

Krótka historia zespołów muzycznych w naszej szkole

„Kolejna pałeczka złamana! To nie zapałki” – śmieje się Paweł, a Adrian odpowiada tylko uśmiechem.

 Piosenki studenckie i era „Cegły”
Wszystko zaczęło się w latach 90., kiedy pan Janusz Bączkowski znalazł w swojej klasie kilku muzyków m.in. Jarka Motykę (gitara), Adama Miarę (gitara), Kasię Nowoblisą (skrzypce), Adama Andersa (gitara). Do nich doszli jeszcze saksofonista i perkusista. Jak wspomina pan Bączkowski, zawsze myślał o tym, by w szkole były zespoły muzyczne. – „Czasami potrzebny jest impuls i odwaga, by w szkole działo się coś ciekawego. Zespoły szkolne niestety rozpadają się, absolwenci zwykle grają amatorsko, przy ognisku, w rodzinnym gronie” – mówi.
Właśnie dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że tych zespołów było kilka. Pierwszy tworzył powyższy skład. Zespół grał piosenki studenckie, poezję śpiewaną, piosenkę turystyczną – wtedy bardzo modną i lubianą. Wzorował się na Wałach Jagiellońskich (Rudi Schubert), Wolnej Grupie Bukowina, Elżbiecie Adamiak, Andrzeju Poniedzielskim, Starym Dobrym Małżeństwie i innych tuzach ówczesnej kultury studenckiej.
Później, pod koniec lat 90. powstał zespół rockowo-metalowy. Jego liderem był również uczeń pana Bączkowskiego, znany w szkole pod ksywą „Cegła”. Działał krótko, ale intensywnie, wielu nauczycieli i uczniów dzięki niemu profilaktycznie odwiedziło laryngologa.
 Dostali Gęsie Pióro
Obecny zespół powstał 5-6 lat temu. W radiowęźle szkolnym działał wtedy Paweł Orenkiewicz – lider i dobry duch zespołu, uczeń szkoły muzycznej II stopnia w klasie fortepianu. Oprócz niego grało jeszcze trzech znakomitych trębaczy (Konrad Pisera gra dziś w orkiestrze MDK), przewinęło się wielu gitarzystów m.in.: Agata Warchoł (obecnie studentka AM Lublin na wydziale położnictwa), Paweł Myszka, Piotrek Urbanik, Damian Biszczak. Na pianinie zagrał później Dawid Kowalski. Pierwszym perkusistą zespołu był Konrad z „Budowlanki”. Początkowo grał na kongach, bongosach, później na perkusji. Ozdobą zespołu były znakomite i odważne wokalistki Kasia (o niezwykłych oczach) i Justyna z LO przy Staszica.

Wielkim sukcesem tego zespołu była oprawa muzyczna imprezy jubileuszu 70-lecia szkoły. Ponadto zwyciężyli w przeglądzie szkolnych zespołów muzycznych „O Gęsie Pióro”, a ich oprawa muzyczna imprez szkolnych pozostanie na długo w pamięci słuchaczy.
 Ostatnio byli „Kanaliami”
Jednak nie zapominajmy, że zespół istnieje nadal. Jego obecnym opiekunem jest pan Przemysław Sodomir, nasz szkolny psycholog. Zespół działa pod nazwą, której sama nie potrafię wymówić. Wiem jednak, że nie jest ona jedyna ;D. Podczas Aukcji Mikołajkowej zespół wystąpił jednak pod nazwą „Kanalia”.
Nowy skład tworzy trzech szalonych chłopaków: Paweł Rybak, znany również jako „Blacha”, gitarzysta oraz świetnie zapowiadający się lider mający niezłego „kopa” energii, jak niegdyś „Cegła”, Patryk Bednarz, również gitarzysta oraz Adrian Młynarski, początkujący perkusista. Jest to trójka o zupełnie innych charakterach, za to doskonale się uzupełniająca. Mają różne poglądy, ale jeden wspólny cel – muzykę. Graja to, co lubią, czyli punka, rocka, o czym sama miałam okazję się przekonać na próbach, które odbywają się w każdą środę po lekcjach, na których zawsze dzieje się bardzo dużo i towarzyszy temu ogromna nuta humoru, np. łamiące się zapałki, czyli pałeczki. Myślę, że wnoszą oni w mury naszej szkoły zupełnie coś nowego i nie raz nas zaskoczą.

 

Dominika Szoja

sty 13, 2012 - Pod basenem    No Comments

Ewaluacja w naszej szkole

Wywiady, ankiety, hospitacje to znamiona ewaluacji, która odbywała się w naszej szkole od 1 do 14 grudnia.
Sprawdzano uczniów, nauczycieli, a nawet rodziców. A teraz oczekujemy w niepewności na raport.
Jaki uzyskamy wynik E, C, a może A?

Czym jest ewaluacja?
Ewaluacja wewnątrzszkolna to ocena przydatności i skuteczności podejmowanych przez szkołę działań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych w odniesieniu do założonych celów, znajdujących odzwierciedlenie w dokumentacji programowej szkoły oraz realizowanych przez szkołę projektach, przedsięwzięciach, inicjatywach, procesach. Ewaluacja wewnętrzna często jest zamiennie nazywana samooceną pracy szkoły. Pracownicy szkoły planują sobie zbadanie pracy szkoły w jakimś obszarze, aby sprawdzić, czy praca przebiega prawidłowo. Jeśli nie, to prostym językiem mówiąc, wdraża się plan naprawczy, czyli działania, które mają poprawić sytuację.
Tymczasem ewaluacja zewnętrzna jest przeprowadzana przez zespół ewaluatorów z organu nadzorującego szkołę w czterech obszarach, wśród których wymienić należy: efekty działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz działalności innej statutowej szkoły lub placówki; procesy zachodzące w szkole lub placówce; funkcjonowanie szkoły lub placówki w środowisku lokalnym, w szczególności w zakresie współpracy z rodzicami uczniów; zarządzanie szkołą lub placówką.
Samoocena naszej szkoły?
Podczas pierwszych dwóch tygodni grudnia ewaluatorzy zbierali i analizowali informacje dotyczące pracy szkoły w czwartym z wyżej wymienionych obszarów oraz ustalali, czy szkoła spełnia wymagania na określone oceny. „Celem naszej pracy jest znalezienie ewentualnych braków w działaniu placówki” – powiedziała nam jedna z pań ewaluatorek. – „Mamy wyznaczony okres i w nim trzeba sprawdzić daną szkołę”. Jak jednak podkreślają obie panie, jest to bardzo przyjemne zajęcie. Po przeprowadzonej ewaluacji zostanie sporządzony raport, który będzie zamieszczony na ogólnodostępnej platformie internetowej. Szkoła otrzyma również literową ocenę, która w skrócie powie nam, czy szkoła spełnia wymagania ministerialne, czy też nie. „Im bliższą A literkę szkoła otrzyma (oceny wystawiane są od E do A), tym lepiej spełnia wymagania z badanego obszaru – powiedziała nam dyrektor szkoły, Lucyna Goc. – „Ewaluacja to pomysł poprzedniej Minister Edukacji Katarzyny Hall, która jest przekonana o słuszności jej przeprowadzania. Ponieważ badanie szkół trwa dopiero drugi rok, dlatego nie można stwierdzić, jakie korzyści szkołom przyniesie. Oby dobre”.

 

Ewaluacja okiem nauczycieli

Iwona Czopor, opiekun samorządu uczniowskiego: Ewaluacja to analiza, zbieranie danych związanych z pracą placówki oświatowej. Czasem dobrze, że ktoś z zewnątrz oceni naszą pracę, pozwoli to nam wyciągnąć wnioski i podjąć odpowiednie kroki, aby nasza praca była bardziej efektywna. Czy jest potrzebna w szkołach? Każda instytucja dzisiaj podlega ocenie, czy jest to restauracja, czy sklep, więc dlaczego nie szkoła?

Aleksandra Oleksy, nauczyciel j. polskiego: Odkąd sięgam pamięcią, w szkole dokonuje się ewaluacji. Rożnie się ona nazywała, ale zawsze, żeby było lepiej. Jestem przedstawicielem pokolenia, gdzie ucznia traktowało się podmiotowo, a szkoła była miejscem, w którym człowiek spotykał się z człowiekiem. Teraz słyszę o surowcu, produkcie, efekcie produkcyjnym, wydajności i szczerze mówiąc, ten język mnie przeraża. Profesor Wlazło, który po części jest za niego odpowiedzialny, był moim nauczycielem i bardzo go szanuję jako fachowca i człowieka. Mam więc nadzieje, że mimo iż zmienia się słownictwo, to dalej będzie chodziło o to, żeby mądra szkoła wychowywała mądrych ludzi.

Anna Parysz, nauczyciel historii: Z założenia ewaluacja jest potrzebna, gdyż na podstawie wniosków przez nią uzyskanych można poprawić jakość funkcjonowania szkoły. Moim zdaniem, w teorii, ewaluacja to zacna sprawa, jednakże jak ze wszystkim, tak i tu są dwie strony medalu. Panie z kuratorium za pomocą dostępnych narzędzi badały właściwie wszystko to, co wiąże się z badanym obszarem. Przepytywani byli dyrekcja, nauczyciele, rodzice, uczniowie. Miejmy nadzieję, że mając na względzie dobro naszej szkoły, „graliśmy wszyscy do jednej bramki” i nikt nie strzelił „samobója”, chcąc np. zemścić się za jedynkę z ostatniego sprawdzianu. Uważam, że taka ewaluacja jest też sprawdzianem z umiejętności dialogu wszystkich grup, na którą składa się nasza szkoła. Z niecierpliwością czekam na ocenę naszej wspólnej pracy.

 

Marta Widła

sty 12, 2012 - Pod basenem    1 Comment

Serce na dłoni

„Róbta, co chceta”, Woodstock, Hare Kryszna, Owsiak to hasła towarzyszące corocznym finałom WOŚP i wywołujące dyskusje. Jednak, jak mówi pewna mądra, maksyma „Nie należy odrzucać dobrego pomysłu tylko dlatego, że się nie lubi pomysłodawcy”. 

„Gramy z pompą! Zdrowa mama, zdrowy wcześniak, zdrowe dziecko, czyli na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą” – to hasło tegorocznej edycji WOŚP, która odbędzie się 8 stycznia 2012 r.

Jak to się zaczęło?
W 1992 r. Jerzy Owsiak zainicjował w swoim programie telewizyjnym „Róbta, co Chceta” emitowanym na antenie „Dwójki” zbiórkę pieniędzy mającą wspomóc kardiochirurgię dziecięcą w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. „Sukces pierwszego finału spowodował, że postanowiliśmy powołać do życia Fundację, która podjęłaby się zorganizowania następnego finału. Czyli poszliśmy za ciosem. Ta historia trwa do dziś” – twierdzi w jednym z wywiadów Jerzy Owsiak.

Dwie strony medalu
WOŚP to jednak nie tylko zbiórka pieniędzy dla potrzebujących, lecz także świetna zabawa. W całej Polsce odbyło się w jej ramach co najmniej kilkadziesiąt koncertów i imprez plenerowych. Słynne już „światełko do nieba” w TVP2 ogląda ok. 2,3 mln widzów.
Mnóstwo ludzi przyciąga również Przystanek Woodstock. Jest to letni festiwal muzyczny organizowany na przełomie lipca i sierpnia w Polsce, w Kostrzynie nad Odrą. Organizatorem jest Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która tą imprezą chce podziękować wszystkim wolontariuszom i ludziom wspierającym jej finałowe działania. Pierwszy festiwal odbył się w 1995 r. w Czymanowie nad jeziorem Żarnowieckim.

Polemika z kościołem?
Kościół katolicki nie zajął oficjalnego stanowiska w sprawie akcji charytatywnej prowadzonej przez Jerzego Owsiaka, ponieważ nie jest to sprawa doktrynalna, tzn. nie jest to kwestia wiary. „Jeżeli ksiądz czy biskup wypowiada się na temat WOŚP, robi to wyłącznie we własnym imieniu, jako ‘ksiądz Kowalski’, a nie jako Kościół” – mówi mgr teologii Katarzyna Misiura. Hierarchowie kościoła katolickiego widzą też, że jest tu konkretne dobro, że szpitale otrzymują sprzęt, że dzieci są objęte pomocą. Są też pewne zarzuty. Niepokojący dla kleru jest np. przystanek Woodstock – to chyba najczęściej używany argument. Reklamowany jest jako przyjazny festiwal, ale alkohol, ostra muzyka, mieszkanie w namiotach – wszystko to wywołuje emocje. Nie sam w sobie festiwal jest zły, ale czasem jego konsekwencje, to, co się wtedy dzieje, wywołuje niepokój. Oprócz tego na koncerty są zapraszani ludzie z Hare Kryszna. To jest sekta, więc sprzeciw środowiska katolickiego jest tu uzasadniony.

Szkoła dla WOŚP-u
„Wolontariat cieszy się ogromną popularnością wśród młodzieży od lat – mówi opiekun samorządu uczniowskiego Iwona Czopor. Żeby tradycji stało się zadość, i tym razem nasza szkoła planuje różne działania, aby włączyć się w przebieg akcji charytatywnej. Jak twierdzi pani dyrektor Lucyna Goc, „W naszej szkole organizowane były aukcje przedmiotów zgromadzonych przez akcjonariuszy, zapraszane były osoby i grupy osób, które uatrakcyjniały swoimi występami akcję, zawsze swój występ oferował nasz szkolny zespół muzyczny Somnanbulitsts”.
W naszej szkole główna impreza z okazji tegorocznego finału odbędzie się w środę, 4 stycznia. Jak powiedziała nam pani dyrektor, w tym roku szkolnym chęć zostania wolontariuszami zgłosiło ponad 40 uczniów. Spośród nich zostaną w pierwszej kolejności wybrane te osoby, które dotychczas sprawdziły się w tej akcji.

 

Marta Widła

Strony:123»