Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Archive from Luty, 2012
lut 16, 2012 - Pod basenem    No Comments

Złota ręka Pani Dyrektor

W tym numerze „Sikorskiego” przeprowadziliśmy wywiad z kimś, kto z pozoru jest niewidoczny, ale wszystko wie o tym, co dzieje się w szkole. Rozmowę z sekretarką Małgorzatą Łukasiewicz przeprowadziła Sylwia Staszowska.

Czym się pani interesuje?

Moje zainteresowania to na pewno film, dobra książka. Lubię też oglądać stary teatr telewizji, bo jestem z tego pokolenia, gdzie teatr byl naprawdę wspaniały. Grali w nim wspaniali ludzie i dobrzy ak­torzy. Lubię też muzykę, a najbardziej rock, o dziwo. Stary, dobry rock, Aerosmith. Bardzo lubię tę muzykę, bo wtedy mogę wyładować stres i swoje niepokoje.

Dlaczego zdecydowała się pani na prace w naszej szkole?

Odkąd sięgam pamięcią, ta praca bardzo mi się podobała. Obserwowałam ją, będąc tutaj uczenni­cą, gdyż tu skończyłam technikum. Wchodząc do sekretariatu, obserwowałam, jak te panie pracują. Tak mi się od razu spodobało, że później, jak mia­łam możliwość podjęcia takiej pracy, zrobiłam to. Uważam, że to jest ciekawa praca i bardzo różno­rodna. Jest też odpowiedzialna. W tej chwili pro­wadzimy akta ponad 900 uczniów, a także rejestry szkolne. Trzeba pomagać zarówno uczniom, jak i nauczycielom. W ten sposób angażuję się w życie całej szkoły. Dlatego lubię tę pracę.

Czy praca w sekretariacie jest trudna?

Nie jest trudna, ale bardzo odpowiedzialna i praco­chłonna. Co prawda,, dzięki programom systemu za­rządzania szkołami gromadzenie informacji o uczniach jest łatwiejsze. Mamy tu programy komputerowe, któ­re usprawniają pracę sekretariatu. To naprawdę bar­dzo pomaga przy tak dużej liczbie uczniów. Na pewno trzeba się wykazać troszeczkę sprytem, zrozumieniem i lubić tę prace. Wtedy naprawdę nie ma trudności. Jeżeli coś się lubi, to sprawia przyjemność.

W jakim celu uczniowie najczęściej przycho­dzą do sekretariatu?

Myślę, że jestem po to, by służyć pomocą uczniom i wydawać stosowne zaświadczenia, legitymacje szkol­ne, sporządzać duplikaty świadectw, tak samo i zagu­bionych legitymacji. Po to tutaj jestem i myślę, że to nie tylko służy pomocy uczniom, lecz także nauczycielom. Robi się to, co do człowieka należy, a nawet pomaga w różnych sytuacjach. Czasami nawet i życiowych.

Czy uczniowie często gubią legitymacje?

Jest to dosyć częste zjawisko. Myślę, że wynika to z bezmyślności, z roztargnienia uczniów. Są z tym dość duże problemy, ponieważ trzeba pisać podanie o nową legitymacje do pani dyrektor o wyrażenie zgody na wydanie duplikatu, trzeba wnieść opłatę skarbową i poczekać na wyrobienie. Nie następuje to z dnia na dzień, chociaż staram się robić to prawie natychmiastowo. Chcemy zrobić to jak najszybciej, żeby nie utrudniać życia uczniowi, tylko ułatwiać.

Czy uczniowie przychodzący do sekretariatu zachowują się odpowiednio?

Dobre pytanie, na ogół zachowują się odpowied­nio. Jednak mam zastrzeżenia co do kultury mło­dzieży, Żyjemy w takich czasach, gdzie wiele rzeczy my, troszeczkę starsi, nie rozumiemy, bo słownictwo, jakim posługuje się młodzież, ma wiele do życzenia. No cóż, trzeba umieć z tym żyć.

Czy dużo osób przepisało się w trakcie trwa­jącego roku?

Tak, jest to kilkanaście osób, które przepisało się z liceum do klasy zawodowej albo z klasy np. bio- logiczno-chemicznej do innej. Tak samo i w techni­kum. Ci, którzy nie dają rady, przechodzą do klasy zawodowej. Ale ja myślę, że my musimy mieć na uwadze dobro ucznia. Musimy pomagać w podejmo­waniu takiej decyzji, bo trudno, żeby w tym wieku być zdecydowanym do końca. Ja myślę, że zjawisko to jest dosyć powszechne na samym początku roku szkolnego, natomiast później powoli zanika.

Czy zdarzyło się, że w trakcie trwania roku szkolnego do naszej szkoły dołączyli ucznio­wie z innych szkół?

Tak. W tej chwili mamy dość dużo takich osób, które przenoszą się z technikum fryzjerskiego i przy­chodzą do nas, do szkoły zawodowej, bo tam sobie jednak nie dają rady. Najczęściej to są osoby z tech­nikum fryzjerskiego spod „Huty”, ale też z technikum gastronomicznego. Jest sporo takich osób szczegól­nie w szkole zawodowej.

Dziękuje bardzo za rozmowę.

Ja również dziękuję.

 

lut 15, 2012 - Pod basenem    No Comments

Świat Biologii – dodatek

Świat Biologii

„Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę

chcesz robić. Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy, od tego, który jest tylko realistą.” H. Jacson Bron Jr

redagują:

Wioletta Saj, Angelika Siudak, Sebastian Lubieniecki. pod opieką pani Doroty Wolanin

Odprężona świadomość

 Sen jest najważniejszym obok trybu życia i odżywiania ny osobiście. Nagrodą jest słodki upominek, czynnikiem wpływającym na nasze samopoczucie i witalnosc! Z naukowego punktu widzenia sen nie jest fenomenem, który możemy postawić na równi z głęboką relaksacją, czy regene­racją psychiczną! Ciekawi nas więc z pewnością odpowiedź na pytanie: Jaką funkcję spełnia czynność, której z ochotą poświęcamy około 1/3 całego naszego życia!

W trakcie snu w naszym organizmie dokonują się ważne procesy fizjologiczne, takie jak: naprawa uszkodzonych za dnia komórek, odbudowa wrażliwości receptorów, czy utrwa­lanie pamięci. Za dnia obserwujemy, słuchamy, czytamy – sta­le czegoś się uczymy, a w trakcie snu zapamiętujemy te nowe doświadczenia. Podczas snu dochodzi w naszym organizmie do wydzielania niektórych hormonów, np. hormonu wzrostu.

Badania przeprowadzone na ponad 1 milionie osób w Ka­lifornii, wykazały, że wskaźnik umieralności jest najniższy u osób śpiących 7-8 godzin na dobę i wzrasta zarówno u osób śpiących dłużej i krócej. Na jakość snu wpływa nieprawidło­we odżywanie się, a przede wszystkim spożywanie posiłków przed samym zaśnięciem. Należy pamiętać, żeby ostatni po­siłek spożywać 2-3 godziny przed zaśnięciem!

Ciekawostki o zwierzętach i roślinach

Krokodyle są najstarszymi zwierzętami świata, starszymi nawet od dinozaurów.

Powstały na drodze ewolu­cji około 200 milionów lat temu. W tym okresie czasu były zwierzętami lądowymi.

Największym psem świata jest Giant George, czyli Gigantyczy Jerzy, pochodzący z Arizony. Mierzy on 1 metr i 9 cm w kłębie, czyli od łopatek do podłoża, 2 metry i 20 cm od nosa do końca ogona oraz waży 111 kg!

Jak duże liście może mieć roślina? Okazuje się, że ogromne! Wiktoria królewska, którą spotkać można nad brzegami rzek i na bagnach w Ameryce Południowej, ma liście w kształcie koła o średnicy dwóch metrów!

Ogłaszamy konkurs dia naszych czytelników!

W sali biologicznej (305) stoi sobie spokojnie szkielet. Do tej pory nie ma on oficjalnego imienia.

Wymyśl dla niego ciekawe imię. Nie może być ono obraźliwe. Napisz je na kartce, z podaniem własnego imienia, nazwiska i klasy, do której chodzisz. Kartką oddaj do dnia 17 lutego 2012 roku do pani Doroty Wolanin. Ogłoszenie wyniku konkursu nastąpi dnia 22 lutego, o czym zwycięzca zostanie poinformowany osobiście. Nagrodą jest słodki upominek.

Poradnik maturzysty

Zdecydowałeś się zdawać biologię na egzaminie maturalnym?

Oto kilka ważnych dla Ciebie informacji.

Biologia jest zdawana tylko jako przedmiot dodatkowy, nie decyduje więc o zdaniu całości egzaminu.

Na świadectwie będzie wpisywana otrzymana liczna punktów [0-100%] w przeliczeniu na procenty (BRAK PROGU ZALICZENIA)

1.Egzamin maturalny z biologii może być zdawany na poziomie podstawowym lub rozszerzonym.

2.Arkusz podstawowy – składa się z zadań, za które można uzyskać maksymalnie 50 pkt. Obejmuje wymagania z treści Podstawy Programowej dla poziomu podstawowego. Czas trwania 120 minut.

3.Arkusz rozszerzony – składa się z zadań, za które można uzyskać maksymalnie 60 pkt. Obejmuje wymagania z treści Podstawy Programowej dla poziomu podstawowego i rozszerzonego. Czas trwania 150 minut. Arkusz ten będzie więc zawierał ez zadania treściowo pochodzące z poziomu podstawowego.

4.Uczeń wybiera i deklaruje poziom egzaminu. Można wybrać tylko jeden poziom.

 

Jak zwierzęta widzą i słyszą?

 Kret – nie widzi, ale nie do końca

Mimo że krety do tego : stopnia przystosowały się  do podziemnego trybu  życia, iż mają zamknięte powieki, nadal umieją odróżnić dzień od nocy. Martin Collinson i David Car- mona z Uniwersytetu w Aberdeen badali krety iberyj­skie. Brytyjczycy uważają, że u owadożernych ssa­ków dochodzi do degeneracji wzroku na wczesnym etapie rozwoju. Podobne zmiany genetyczne (muta­cje) mogą występować u pacjentów z dziedzicznymi chorobami oczu, np. aniridlą, charakteryzującą się brakiem tęczówki.

Panowie śledzili rozwój narządu wzroku u kretów Iberyjskich na dwóch poziomach: komórkowym i mo­lekularnym. Według nich, zwierzęta te mogą od czasu do czasu potrzebować wzroku, ale większość życia spędzają, przekopując się przez zwaty ziemi. Gdyby dostała się ona do oczu, doszłoby do uszkodzenia gałki lub rozwoju stanu zapalnego. Co prawda powie­ki kretów są zawsze zamknięte, ale skóra jest na tyle cienka, że zwierzęta rejestrują prześwitu­jące przez nie światło. Collinson opowiada też, że krety dyspo­nują czymś na kształt rytmów dobowych.

Słuch u zwierząt

 Niektóre zwierzęta mają szczególnie dobrze rozwi­nięty zmysł słuchu. Świetny słuch mają sowy. Płomykówka na przykład polując nocą, opiera się na słuchu, choć widzi w ciemnościach bardzo dobrze. Zmysł słu­chu sowy jest wyczulony na ciche szelesty wydawa­ne przez żerujące w poszyciu lasu drobne gryzonie – myszy, norniki i ryjówki. Uszy sowy są przystoso­wane do precyzyjnego lokalizowania źródła dźwięku. Ucho prawe jest umieszczone wyżej, niż lewe i mogą one niezależnie od siebie się odchylać. Prawe odbiera dźwięki pochodzące z góry, lewe – z dołu. W ten spo­sób dźwięki te są w każdym uchu słyszane inaczej i mogą być różnicowane. Po zlokalizowaniu kierunku, z którego dobiega dźwięk, sowa bezszelestnie podlatuje do ofiary i atakuje.

Choroby genetyczne

Nie od nas zależy, czy jesteśmy chorzy na chorobę genetyczną. Wszystko rozstrzyga się w organiźmie matki.

Zespół Tourette’a – wrodzone zaburzenie neu­rologiczne charakteryzujące się przede wszystkim występowaniem licznych tików ruchowych i werbal­nych, opisane w 1885 przez francuskiego neurologa Georges’a Gilles’a de la Tourette’a. Zespół Tourette’a jest organicznym schorzeniem mózgu, występującym często rodzinnie. Dotyka przeciętnie 4,3 osób na 10 tysięcy, zdecydowanie częściej mężczyzn, niż kobiety. Na zespół Tourette’a choruje się zazwyczaj do końca życia, czasem pojawiają się krótkie okresy remisji.

Pierwsze objawy występują między 2 a 15 rokiem życia, z początku ograniczają się do prostych tików motorycznych. Pojawiają się również zaburzenia koncentracji, nadpobudliwość oraz utrudniona kon­trola nad odruchami. Tiki zazwyczaj występują w po­staci łagodnej, ograniczając się do mrugania oczami, ruchów ramion i głowy, grymasów, pochrząkiwania, mlaskania. W ciężkiej postaci zespołu Tourette’a tiki praktycznie uniemożliwiają normalne życie – chorzy podskakują, dotykają siebie I innych, kręcą się w kół­ko, wykonują serie nieskoordynowanych gestów.

Tiki wokalne pojawiają się i zanikają przyjmując różne formy. Jedną z nich jest koprolalia – patolo­giczna, niedająca się opanować potrzeba wypowia­dania nieprzyzwoitych słów lub zdań, przekleństw lub obelg kierowanych do obcych.

Zespół Downa, trisomia 21 pary chro­mosomów, dawniej nazywany mongolizmem – zespół wad wrodzonych spowodowany obecnością dodatkowego chromosomu 21 pary. Osoby z zespołem Downa mają mniejsze zdolności poznawcze, niż średnia w populacji zdrowej. Zaburzenia rozwojowe manifestują się głównie jako skłonność do zawężonego myślenia lub naiwność. Niewiele osób wykazu­je niepełnosprawność intelektualną w stopniu głębokim. Częstość występowania zespołu Do­wna szacuje się na 1 przypadek na 800-1000 urodzeń. Ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa wzrasta po 35 roku życia kobiety.

Do objawów tego schorzenia zalicza się: po­jedynczą bruzdę dłoniową, migdałowaty kształt oczu spowodowany fałdem nad powieką, krót­sze kończyny, osłabione napięcie mięśniowe oraz wystający język. Ostateczny stopień roz­woju i komfort życia dziecka z zespołem Do­wna mogą poprawić działania zainicjowane już we wczesnym dzieciństwie tj. prawidłowa opieka lekarska, akceptacja i zaangażowanie rodziny oraz edukacja i szkolenie zawodowe. Istnieją jednak pewne fizjologiczne i genetycz­ne ograniczenia, których nie można pokonać.

A może w Twojej rodzinie jest lub będzie ktoś z takim schorzeniem? 

Pamiętaj, by pomagać ludziom chorym! Nie wstydź się udzielać im wsparcia! Oni Cię potrzebują!

Strony:«1234