Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Archive from Marzec, 2012
mar 20, 2012 - Pod basenem    No Comments

Lubisz wyzwania?

Jeśli tak, to Gra Terenowa jest dla ciebie! To mały test waszej wiedzy i orientacji w terenie. Gra odbędzie się 27 marca w Sandomierzu. Organizatorem jest KTKM.

Na czym polega gra terenowa? Wszyscy chętni zostają podzieleni na grupy 6-5-osobowe. Każda z drużyn dostanie zestaw 30 pytań i 2 godziny, aby znaleźć na nie odpowiedź. Pytania mogą dotyczyć wszystkiego, co znajduje się w mieście. Po upływie czasu wszystkie drużyny spotykają się w umówionym miejscu i podliczają liczbę prawidłowych odpowiedzi. Najlepsza drużyna wygrywa! Sprawdzicie się?

Życzymy powodzenia! :)

Sylwia Staszowska

mar 20, 2012 - Pod basenem    No Comments

Pamiętasz o Marzannie?

W szkole podstawowej niektórzy nauczyciele starali się przybliżyć nam trochę pogańskiej tradycji. Działo się to m.in. wtedy, gdy zbliżała się wiosna. Wówczas całą klasą robiliśmy Marzannę, by następnie ją utopić i definitywnie pożegnać zimę.

Kalendarzowa wiosna co roku rozpoczyna się 21 marca. Właśnie tego dnia dzień i noc są równej długości. Natura budzi się do życia i aby jej w tym pomóc Słowianie wierzyli, że utopienie Marzanny może przyspieszyć kiełkowanie roślin i wyglądanie słońca zza chmur.

Kim jest ta osławiona Marzanna? To pogański demon, który symbolizuje śmierć i zimę. Zazwyczaj przedstawia się ją jako kukłę wykonaną ze słomy lub gałęzi, ubiera w białą suknię, przyozdabia wstążkami, koralami czy kwiatami. By pożegnać zimę, kukłę należy podpalić i wrzucić do najbliższej rzeki.

Oczywiście taki wygląd i przebieg pożegnania zimy może wyglądać zupełnie inaczej. Czasami może wystarczyć kilka gałązek, kartka papieru, nić. Jeśli mielibyście więc ochotę wykonać taką kukłę, możecie wykazać się kreatywnością i spróbować stworzyć swoją osobistą Marzannę! Przy okazji warto zwrócić uwagę na przedmioty, jakie zostaną użyte, bo w końcu Marzanna jest wrzucana do rzeki – nie wypada jej zaśmiecać nawet z tak wyjątkowej okazji.

Dziś symboliczne topienie Marzanny ma trochę inny charakter dla uczniów. Pierwszy dzień wiosny jest po cichu obchodzony jako Dzień Wagarowicza, a jak wiele dowcipów głosi, „pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Dzień ten jest traktowany humorystycznie i z przymrużeniem oka (choć nie zawsze przez policję). Czasami młodzież przebiera się w kolorowe, śmieszne stroje, by przykuć uwagę przechodniów i zaakcentować w ten sposób nadejście radosnej pory roku.

mar 20, 2012 - Pod basenem    No Comments

Włóczykije

Od lat słyszymy o wagarowaniu młodzieży. Przy okazji Pierwszego dnia wiosny, czyli tradycyjnego Dnia Wagarowicza sprawdziliśmy, czy jest to problem w naszej szkole i co motywuje uczniów do ucieczki ze szkoły.

Kiedy zatrzymamy się przed szkołą, widzimy wiele osób, które zmierzają do niej, ale po godzinie lub dwóch wychodzą z budynku. Po rozmowie z nauczycielami i przestudiowaniu statystyk można dowiedzieć się, że także wielu uczniów nie dociera do szkoły. Co jest tego przyczyną? Zapytaliśmy wybranych nauczycieli i uczniów, czy uważają, że wagarowanie jest częstym problemem, gdzie przebywają uciekinierzy. Przy okazji pierwszego dnia wiosny nie zapomnieliśmy też zapytać nauczycieli o ich przygody związane z wagarami.

Pani Alina Kuca:

W klasach, w których uczę, wagarowanie to, według mnie, problem marginalny. Rady klasyfikacyjne mówią coś innego, wagarowiczów w szkole nie brakuje. Nie mówiłabym o uciekaniu ze szkoły, lecz o lekceważeniu obowiązku szkolnego. Mój stosunek do wagarowiczów jest zdecydowanie negatywny i tego nie ukrywam. Oczywiście, wagary mają wpływ na ocenę. Ja wagarowiczów oceniam przez pryzmat etyki, to pewien rodzaj cwaniactwa, to postępowanie nie mające nic wspólnego poczuciem godności ucznia.

Ja na wagarach byłam tylko jeden raz w liceum. Od tamtej pory nie jadam rurek z kremem. Reszta niech zostanie tajemnicą.

Pani Irena Koperstyńska:

Uczniowie często uciekają z lekcji, dlatego że obawiają się otrzymania oceny niedostatecznej. Oczywiście, jest to błędne koło, ponieważ poprzez nieobecności ich zaległości narastają. Mój stosunek do wagarowiczów jest negatywny. Wagary bezpośrednio nie mają wpływu na ocenę, ale pośrednio tak. Uczeń słabszy, który był nieobecny na lekcji, często sam nie jest w stanie nauczyć się przerobionego materiału.

Na wagarach byłam jeden raz (całą klasą).

Pani Barbara Zastawny:

Uważam, że wagarowanie to poważny problem wśród uczniów. Jest to główna przyczyna uzyskiwania ocen niedostatecznych z
poszczególnych przedmiotów, a w konsekwencji nie uzyskania promocji do klasy następnej.

Na wagarach bywałam w maju podczas trwania matur.

Marcin kl. I

Na wagary chodzę bardzo rzadko. Zdecydowanie preferuje wagary indywidualne. Najczęściej wybieram się w okolice hali targowej, galerii lub dużych supermarketów.

Ze szkolnych statystyk

Według podsumowań, jakie miały miejsce tuż po pierwszym semestrze, najwyższą frekwencją w szkole może pochwalić się klasa 1eLO o profilu policyjnym. Okazuje się, że policjanci „spod Basenu” świetnie radzą sobie z przestrzeganiem nawet szkolnego prawa.

Gratulujemy frekwencyjnego sukcesu!

Sławek Adamczyk

mar 20, 2012 - Pod basenem    No Comments

Żartownik

Matematyk oświadcza się swojej dziewczynie: -Dziewczyno mego serca, kocham cię wprost proporcjonalnie do odległości między nami, sinus twych rąk, cosinus twych nóg, parabole twych ust… Staniemy się ułamkiem: ja będę licznikiem, a ty mianownikiem… -Odczep się nieparzysty iloczynie, bo tak ci przypierwiastkuje, że zbiór twych zębów wyleci poza nawias kwadratowy twych ust.

Jasiu, co dziś robiliście w szkole? – pyta się mama. Mamusiu, najfajniej było na chemii. Badaliśmy działanie materiałów wybuchowych. A, czym będziecie zajmować się jutro w szkole, synku? W jakiej szkole!? – woła uradowany Jaś.

- Co robi polski kibic, gdy Polska zdobywa mistrzostwo świata?
- Wyłącza Playstation i idzie spać.

Sekretarka wchodzi do gabinetu:
- Panie dyrektorze, wiosna przyszła!
- Niech wejdzie!

Jak nazywał się zakonnik w średniowieczu
zbierający daninę?
- Brat PIT.

- Piotrusiu, dlaczego jesteś taki mokry?
- A, bo byłem utopić Marzannę.
- I co?
- Broniła się.

Strony:«1234»