Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Archive from Listopad, 2012
lis 12, 2012 - Pod basenem    No Comments

Recenzja Bitwy pod Wiedniem

RECENZJA


Bitwa Pod Wiedniem” Reż. Renzo Martinelli (2012)
Film opowiada o oblężeniu Wiednia przez wojowników Imperium Osmańskiego pod
wodzą Wielkiego Wezyra Kary Mustafy i zwycięstwie wojsk polskich pod wodzą króla
Jana III Sobieskiego. Wszystko pięknie- ładnie, gdyby nie fakt, że bitwa pod
Wiedniem miała miejsce 12 września 1683 roku, a nie jak w filmie 11 września
oraz to, że w filmie nie są zastosowane poprawnie historyczne symbole, takie jak
polski orzeł czy krzyż. Po drugie wojska polskie nie wygrywają dzięki sztuce
wojennej Sobieskiego, lecz dzięki interwencji Boga. Następna kwestia to
grafika, animacje komputerowe są naprawdę na niskim poziomie, tekturowe mury do
prawdziwa masakra, ma się wrażenie, że się gra w jakąś grę komputerową, a do
tego z niezbyt dobrą grafiką. Nie wiem, czemu w tym filmie występują tak sławni
polscy aktorzy jak Borys Szyc, który jest widoczny tylko przez 10 sekund, a do
tego nie wypowiada żadnego słowa przez cały film. Ja uważam, że ten film nie
jest wart obejrzenia, ale jeśli lubisz takie kino i nie zwracasz uwagi na prawdę
historyczną i grafikę – ten film jest dla ciebie.

Łukasz Gołoś

lis 12, 2012 - Pod basenem    No Comments

Nauka, która woła o pomoc!

Nauka, która woła o pomoc!

W dzisiejszym świecie młodzież potrzebuje nieco
innych metod nauki niż kiedyś. Przede wszystkim po to, by nauka była ciekawsza i
bardziej skuteczna.

Tradycyjne metody nauczania nie są już tak skuteczne, jak bywały kiedyś. Dawniej
uczniom do nauki wystarczały: zeszyt, zwykła książka i długopis. Nauczyciel
realizował materiał i to uczniom wystarczało. Ale czy to był dobry sposób nauki
?
Pewnie tak, do czasu, gdy nastały dzisiejsze lepsze metody łatwiejszego i
bardziej efektywnego nauczania. Uczniowie mają dostęp do nowoczesnych
technologii typu tablice multimedialne, rzutniki w każdej sali, bogato
wyposażone biblioteki, pracownie komputerowe, które umożliwiają korzystanie z
Internetu, kółka zainteresowań łączące w sobie umiejętności i doświadczenie
pozwalają poszerzać swoje horyzonty. Różnego rodzaju modele ułatwiające
poznawanie, np. narządów człowieka. Młodzież z chęcią by się tak chciała uczyć,
w ten sposób łatwiej zapamiętywać lekcje. Pomogłoby to skuteczniej kształcić
młodych ludzi. Jeśli więc nasza szkoła ma takie możliwości techniczne, to
należałoby je wykorzystać.

Jagoda Wolano

lis 12, 2012 - Pod basenem    No Comments

Powiedzonka naszych belfrów

Powiedzonka naszych belfrów


Na maturze będziecie zieloni jak ta trawa na wiosnę.
Jedni wolą ogórki, drudzy gospodarza córki.
Pójdziecie, wypijecie, szyby wybijecie i myślicie, że king – kongi jesteście.
Tylko nie popełnij samobójstwa pod tą tablicą.
To zaszczyt być pytanym z zasad dynamiki Newtona.
Przecież to jest totalna egzotyka.
No tak, bo na Hutniczej 17 nie trzeba się uczyć.
Life s brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas.
Nienawidzę wagarowiczów, kłamców i tchórzy.
Tyyy, ja ci dam… łobuzie ty jeden.
Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali.
Interesuje mnie liczba 100. (motto, które powinien przyjąć każdy maturzysta,
aby 100% klasy zdało maturę)
Ring wolny, runda pierwsza (wezwanie do odpowiedzi)
W drukowane patrzeć (czytać tekst z książki)

lis 12, 2012 - Pod basenem    No Comments

Z pamiętnika pierwszoklasisty – listopad 2012 r.

Jeden z prawie optymistycznych wywodów
pierwszoklasistki na
temat uwielbianej przez wszystkich uczniów szkoły.

A niech to! Przez całe wakacje modliłam się, żeby
okres ich trwania, przedłużył się do końca świata, i
co? Oczywiście Bóg wysłuchał mojej,
niesprecyzowanej prośby i pierwszego września
urządził mi taką Apokalipsę, że klękajcie narody.
Ciekawa jestem tylko, kiedy Wszechmogący raczy ją
zakończyć? Już dwudziesty pierwszy
października, a ten pogrom wciąż trwa. Ratunku!
Mam dziwne wrażenie, że nigdy się nie
dostosuję do tej nowej, kochanej rzeczywistości
szkolnej. Chociaż… Nie powiem, zdarzyło mi się
niejednokrotnie, mieć drobne chwile uniesienia, z
powodu cudownego uniknięcia oceny niedostatecznej,
ale co się odwlecze to nie uciecze… Także radość
w tym wypadku jest zgubna. Teraz każdy kolejny
dzień, począwszy od rozpoczęcia roku szkolnego 2012,
jest tym
najgorszym. A wtorki to już mnie totalnie dobijają.
W ten dzień mam 4 lekcje, zaś trzecią z nich jest
historia. Huraaa! Żart stop. W czym tkwi problem?
Ano w tym, że ja po prostu nie ogarniam tego
przedmiotu! Mój mózg automatycznie się wyłącza,
kiedy pani X usiłuje nam w ciągu 45 minut wpoić
niezliczoną ilość informacji, bo tak każe reforma,
którą przeprowadziło nasze „genialne” ministerstwo
oświaty.
Świetnie! Poza tym nie-na-widzę informatyki i
wszystkich pozostałych przedmiotów, bo… Tak!
Trochę tęsknię za moją miłością(czyt. gimnazjalną
monotonią). Tu w LO wszystko jest takie…nowe. Jak
ja nie cierpię zmian. Ehh…

Ostatnio byłam na koncercie zespołu Happysad, który śpiewał „…wszystko co
złe…”, nie wiem, dlaczego pomyślałam o szkole. Zabawne. Albowiem napisane
jest: Dni edukacji ponadgimnazjalnej policzone są. Może jakoś je przeżyję.
XD

Strony:«123»