Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
mar 20, 2012 - Pod basenem    No Comments

Seanse za grosze

Tylko 5 zł wystarczy, by raz w tygodniu zakosztować smaku dobrego filmu na dużym ekranie. Taką możliwość m.in. dla uczniów daje Miejski Dom Kultury i jego Seanse pod Palmą. W najbliższych tygodniach we wtorkowe wieczory (start godz. 20.00) na ekranie pojawią się trzy warte obejrzenia projekcje.

 20 marca – „Moja łódź podwodna”. W opisie czytamy: „Reżyser Richard Ayoade opowiada typową historię inicjacyjną. Przygląda się nastolatkowi, który podpatruje swoich rodziców, niezgrabnie wchodzi w relacje z kobietami, popełnia pierwsze błędy, jakich nie sposób nie przewidzieć i dorasta do umiejętności patrzenia na siebie z dystansu”.

27 marca – „Bracia Karamazow”. W opisie czytamy: „Na ekranie oglądamy próbę generalną przedstawienia ‘Bracia Karamazow’. Doskonałego aktorsko. Porażającego treścią. Ale jak to na próbie bywa, trzeba wyjść na zewnątrz, przewietrzyć się, zapalić papierosa, poplotkować. Dlatego aktorzy w czasie przerwy śmieją się, obgadują, opowiadają o własnych problemach, zupełnie porzucając swoje role. Stają się na nowo zwykłymi ludźmi zaprzątniętymi bieżącymi, codziennymi sprawami”

4 kwietnia – „Lily”. W opisie czytamy: „Lily jest typem absolutnej ekscentryczki. Żyje według własnych zasad, w ściśle określonych ramach własnego świata, pełnego dziwactw, niedorzeczności, ale i całkowitej wolności osobistej. Jej wybory są niezrozumiałe dla ludzi o „standardowych” poglądach. Jak dla jej siostry, Clary. Na pierwszy rzut oka siostry są zupełnie różne. W wyniku zrządzenia losu obie mają znów zamieszkać razem. Czy różnice będą nadal je dzieliły?”

mar 8, 2012 - Pod basenem    No Comments

Dzień Kobiet 8 marca 2012 r.

Wszystkim Paniom w dniu 8 marca (i nie tylko w tym dniu) życzymy

uśmiechu na twarzy, powodów do radości, miłości od Waszych mężczyzn, małych

i dużych oraz spełnienia marzeń również tych małych i wielkich.

Bądźcie zdrowe, piękne i wesołe – świat z Wami jest piękniejszy i lepszy.

Mężczyźni

lut 24, 2012 - Pod basenem    No Comments

Wstępniak

 Witamy Was w drugim półroczu roku szkolnego 2011/ 2012. Po feriach nasza gazetka wychodzi w skróconej formie, z typowym rozleniwieniem po dwóch tygodniach odprężenia. W piątym już numerze przeczytacie m.in. wywiad ze szkolnym psychologiem, panem Przemkiem Sodomirem, zabawny reportaż z wydarzenia, które przeżywaliśmy jeszcze miesiąc temu czy też ocenę „doszkolnych” środków transportu. Z uwagi na ferie zrezygnowaliśmy z comiesięcznej Kroniki, jednak nie zapomnijcie, że w marcu czekają na Was rekolekcje oraz Pierwszy Dzień Wiosny!

Zapraszamy do lektury!

lut 24, 2012 - Pod basenem    No Comments

„Pójdę boso…”

Niedawno zakończył się pierwszy semestr. Podczas gdy na korytarzach rozmawia się o ocenach czy studniówce, my postanowiliśmy opowiedzieć o drodze przeciętnego ucznia do szkoły.

 Tego roku zima jest dla nas sroga. Jednak uczniowie stalowowolskiej „jedynki”, pomimo mrozów, zjawiają się w szkole punktualnie. Postanowiliśmy opowiedzieć, jakimi sposobami najczęściej docieramy do budynku przy ul. Hutniczej.

Między lotniskiem a PKS-em

Środków transportu jest wiele. Niestety, nie możemy korzystać ze wszystkich, chociażby dlatego, że szkoła nie ma własnego lotniska lub przynajmniej lądowiska dla helikoptera. Musimy się z tym pogodzić. Wielu uczniów naszej szkoły korzysta przede wszystkim z usług słynnego, zatłoczonego PKS-u. Są oni zmuszeni do wstawania przed szóstą rano, potem do biegu na przystanek, zaś następnie na około godzinną jazdę, bardzo często na stojąco. Przez złe warunki na drogach autobusy przyjeżdżają później, co zmusza nas do szybkiego przemieszczania się „pod basen”, zanim zadzwoni dzwonek na lekcję. Podobnie wygląda droga powrotna – to taka nasza mała szkoła życia.

Na nogach, kółkach i przystankach

Innym środkiem transportu może być rower. Jeszcze kilka tygodni temu widzieliśmy wiele osób, które dojeżdżały do szkoły swoim jednośladem – wszystko po to, by się czegoś nauczyć. Niestety, przy obecnej temperaturze jest to prawie niemożliwe. „Pod basenem” mamy też własną „burżuazję”, która przyjeżdża do szkoły taksówką. Jednak jest to wygoda, na którą niewielu może sobie pozwolić. Wielu uczniów korzysta też z uprzejmości swoich zmotoryzowanych rodziców, którym nie straszny śnieg, ani wczesna pora. W najgorszej sytuacji są uczniowie przemierzający miasto w bardziej tradycyjny sposób, czyli na piechotę, ale przecież sport to zdrowie. Tych bardziej leniwych możemy zauważyć na przystankach ZMKS. W najlepszej sytuacji są uczniowie posiadający własne samochody i oczywiście prawo jazdy. „Mam własny samochód i czasami przyjeżdżam do szkoły, ale niestety teraz, kiedy paliwo jest w promocyjnej cenie, muszę zacząć korzystać z komunikacji publicznej” – mówi zmotoryzowana uczennica naszej szkoły. Rzeczywiście, ta wygoda nie należy do najtańszych, ale przecież czego się nie robi dla spotkania ze swoimi kolegami i nauczycielami.

Sławomir Adamczyk